,,Okruszki w kosmosie" Nieoficjalne
Czysta, biała kartka. Niewiele widzę, lecz zamierzam ją zaplamić. Wzrok mi niepotrzebny. Czy widzisz to pulsowanie księżyca? Ma on swoje fazy, składające się na pełen cykl. Czy miały one wpływ na to kim jestem? Lustra i ludzie mówili różne rzeczy. Lustra nie chciały uwierzyć w me odbicia, ludzie zaś w to, że jestem człowiekiem. Nie widzieli mnie we mnie, a jedynie odrażające stworzenie, coś niemoralnego i popsutego. A ja samemu także już nie wiedziałem, czy mają rację, czy nie. My wszyscy, arsenał ludzki, widzimy trochę jak w ciemni. Wszak potrafimy pisać i tworzyć gdy wzroku nam brak, jednak co to za tworzenie? Mętne, w rozgardiaszu, a jednak niepełne. Coś było, czego nie widziałem, ale usilnie czułem. W mojej głowie kłębiły się pytania. Czy oprzeć się temu i sięgnąć po nieznane? Zbuntować się, powstać? Zachłysnąć imitacją wolności, o którą sam w sobie walczę? To było jak powstanie. Powstanie w wojnie toczącej się między dwoma parami oczu. Bitwa...