Czy warto pamiętać?
Czy warto pamiętać? Oczywiście. Pamięć to jedno z najbardziej podstawowych narzędzi, jakie wynalazła ewolucja. W toku lat sprawdza się niezmiennie i bezustannie. Jest systemem nadającym bytowi wyższy poziom świadomości.
Przede wszystkim organizm odczuwa instynkty: czymś jest i czegoś potrzebuje. Użyje najbardziej pejoratywnych sposobów aby to zdobyć. Ale z rozwojem inteligencji może zdobyć się również na znalezienie odmiennej, lepszej drogi. A potem jeszcze lepszej i jeszcze bardziej funkcjonalnej, radząc sobie jednocześnie z nowo występującymi z racji jej istnienia problemami. I właśnie to jest istota pamięci: zapis sposobu, który działa, aby wykorzystać go ponownie.
By ten system funkcjonował jeszcze sprawniej, nie zapamiętujemy jedynie naszych własnych działań, ale i również towarzyszące im okoliczności. W ten sposób poznajemy świat i zdobywamy wiedzę. Poszerzamy zasób tego, w co wierzymy, że jest prawdziwe. I możemy sobie to przypomnieć później.
Więc pamięć to tylko odbicie, refleksja przeszłości. Coś co zostało nam w głowie. Kawałek światła który znalazł się na drodze naszych oczu, który następnie mózg zinterpretował jak zrozumiały obraz.
Czy warto pamiętać? Nie wiem. Labirynt ,,czasu" jest nieskończony, a droga przez niego to dla ludzi niczym bieg ze sztachetami. Jesteś jedynie następnym zawodnikiem, który po drodze spotyka innych, aż w końcu może przekaże komuś pałeczkę.
Poruszamy się po omacku. Często myślimy, że stoi przed nami wybór: ruszyć się w prawo lub lewo. Teoria mówi, że na wprost nie ma żadnej drogi. Ale my nie widzimy nic. Mamy zasłonięte oczy. Nie mamy prawa w pełni ufać ograniczonym zmysłom. Jeśli chcemy postępować zgodnie z prawdą, nie możemy w pełni ufać obecnym sobie.
Prawda jaką znamy to tylko obraz jaki wpadł nam do oczu i jego ciągle konwertujący się kształt od chwili kiedy przestał być teraźniejszością, a stał się przeszłością. Prawda pamiętana to nie prawda. To wspomnienia. Prawda widziana to nie prawda. To obraz. Prawdy się nie widzi - jej całość jest niewykrywalna przez wszystkie zmysły na świecie.
Czy warto pamiętać? Nie wiem. Teoretycznie pamięć pomaga w lepszym życiu: przypomina o drogach, które powiodły się niegdyś, a więc nawet teraz, ślepi i głusi mamy jakieś wskazówki w którą ze stron się zwrócić. Bez pamięci człowiek stoi na rozdrożach bez gruntu pod nogami. Nie ma żadnych podstaw, żadnych fundamentów.
Logika podpowiada, że w tym wypadku odrzucenie pamięci oznacza potencjalnie gorszy wybór. I to jest prawdopodobne. Życie ukazuje to codziennie: ten kto wie mniej, bo jego pamięć zawodzi, staje przed obliczem większej ilości nieprzyjemnych rozterek. I tu się pojawia pewien paradoks.
Wyciągnijmy z tłumu dwie osoby. Pierwsza ma doświadczenie i wiedzę, jak je wykorzystać. Druga nie wie już nic. Obie stają przed rozdrożami. Pierwsza dysponuje pewną dozą wskazówek, druga jest w tym wypadku bezradna. Dokonują wyboru.
I obie trafiają źle.
Pierwsza cierpi, bowiem wie, że mogła trafić lepiej. Pamięta piękne perspektywy, łagodniejszy świat bez męki i zgrzytania zębów. Jej ból nie bolałby aż tak, gdyby nie świadomość że mogło w jego miejscu być szczęście.
A druga po prostu czuje świat na własnej skórze. Nie zastanawia się, czy chłód mógłby ranić mniej. Czy słodycz się kiedyś jeszcze zjawi. Musi się pogodzić z rzeczywistością, malującą niezmywalnymi farbami na powierzchni jej papierowej skóry."
11/02/22
Komentarze
Prześlij komentarz