Zmęczenie - granice wytrzymałości na obecny świat
,,Zachowuj fotografie momentów szczęśliwych, bez potrzeb. I nie lękaj się zmęczenia, jedynie otwórz głowę na drogi, by odpocząć."
***
Mogłabym powiedzieć, że to będzie azaliż żałosne. Słowa mówione w powadze nie powinny się wydobywać z ust ludzkich, kiedy ich mózgi są zmęczone. Brzmią one wówczas żałośnie.
Ludzki bieg życia przypomina nieustanny cykl. Nasze jestestwo gromadzi energię, aby móc żyć i żyjąc nieubłagalnie ją traci, a więc cały swój żywot przeznacza na jej zdobywanie. W macicach naszych matek powstawały związki komórek, najpierw maleńkie, mniejsze od łupiny orzeszka, następnie rosnące do rozmiaru samodzielnej istoty. Każdego dnia, jaki jest nam dany wykonujemy fizyczną pracę, aby zdobyć energię i pochłaniamy przyswajalną materię, aby móc dalej pracować. Taki krąg życia.
Żaden z obu przemiennych mechanizmów nie powinien zostać zachwiany, aby została utrzymana równowaga. Śmierć w wyniku otrzymania naraz zbyt dużej dawki energii nie zdarza się aż tak często w kontekście spożywanego pokarmu, ale może okazać się bardziej powszednie jeśli mówimy o wybuchu czy potrzasku. Zbyt wiele bodźców dla naszej psychiki to również zły znak. Fala galopujących emocji to jak istny rydwan zaprzężony w konie o ciernistych kopytach smagane pejczami, który nie może zaprzestać krążyć ósemek w naszej małej głowie.
Ileż można, ileż można tego krzyku?
Jednostajność wagi może być również zaburzona w drugą ze stron. Kiedy energii nie przybywa, stale zużywający ją byt zaczyna głodować. Nieważne czy to brzuch potrzebujący jedzenia, głowa domagająca się pomysłów czy serce tęskniące za miłością. Gdy życie głoduje, może oszaleć, chcieć zrobić wszystko by samemu przetrwać. Stosuje najróżniejsze sposoby, jakby zrekompensować sobie niedożywienie.
Tak straszny, tak straszny to ścisk.
Jednak wymienione wyżej stany to jedyne stany skrajne, gdy już już nadzieja na odbicie w bezpieczny nurt niknie jak za mgłą, a fale niespełnionego wymogu równowagi obijają się groźnie i wzburzone zasłaniają całe pole widzenia. Są jednak przecież momenty pośrednie. Te które dopiero wysyłają znaki, te których fale dopiero zaczynają się prężyć. W których zaczynamy wewnętrznie czuć, że coś jest nie tak jak powinno.
To nas męczy. Zaczynamy czuć zmęczenie.
To pierwszy sygnał, że jakoś nie pasujemy do rzeczywistości. Instynktownie zaczynamy rozglądać się za zmianą. Zmęczenie to bowiem rodzaj bólu, a żadne stworzenie na świecie nie akceptuje bólu.
***
Tak jak każde stworzenie na świecie posiada inny tego bólu próg. Nie dane jest nam oceniać, jak cierpi nasz brat, póki nie odnajdziem się żywcem w jego skórze. Wszystko zależy od wieku, wrażliwości, doświadczeń i wielu innych czynników. Te tworzą granice wytrzymałości na obecną rzeczywistość.
Jak więc żyć bez cierpienia? Najprościej! To gołym widoczne, zwyczajnie omijać owe granice szerokim łukiem. Balansować wokół zera, najmniejszego wychylenia równoważni i cieszyć się spodziewaną długowiecznością. Jakże więc się to dzieje, że nikt nie zostaje ostatecznie wszechwieczny, mimo tej jasnej jak słońce i wykonalnej receptury? Ano, czy wykonalnej...
Co nas może zmieść z balansu?
Czas, którego nie sposób kontrolować, a w którym można jedynie przebywać, jak bakterie panoszące się zewsząd na żywej skórze.
Zmętnienie, rozgardiasz, który jest nieodłącznym skutkiem postępowania czasu. Prawa fizyki mówią bowiem jasno: ,,entropia zawsze ulega powiększeniu".
Wczoraj twoje życie było czystsze niż dziś, a zarazem jutro będzie od teraźniejszości bardziej zagmatwane. Nierozwiązywalne, zawikłane. Czy to ma sens się w nim odnajdywać? Czy to ma sens wiecznie szukać drogi na wyjście z wiecznie rozwijającego się labiryntu, którego koniec oznaczy jedynie miejsce ostatecznego wyczerpania naszej świadomości?
Bo (nie wiedzieć czemu?) ból pojawia się zawsze. I ból zawsze wygrywa. Ale ból nie jest zły, ból oznacza, że masz potrzebę pozbycia się go, dążenia do równowagi, a więc że posiadasz cel. Twoje życie ma sens dlatego, że czujesz ból. Twoje życie ma sens, dlatego że cię męczy.
Strzeżcie się żyć całkiem szczęśliwi, w zdrowiu i miłości. Wystrzegajcie się żyć bez potrzeb. Ambicji, zamiarów. Bez bólu. Słyszałam, że dla ludzi to straszne, odnaleźć bezsens istnienia.
Komentarze
Prześlij komentarz